RSS
 

bardzo krótki wpis

05 sty

Ważę 86,1 kg, waga praktycznie stanęła, od 20 listopada spadł niecały kg.
Proste rezerwy zużyte, na tzw. boczkach zostało niewiele, praktycznie „zero”. Jeszcze niedawno kupowałem spodnie w rozmiarze 34, w grudniu kupiłem 32 i już są luźnawe. Biegam zgodnie z planem 3 razy w tygodniu, ostatnio jest to przeciętnie 32 km, jeszcze trochę i taką dawkę będę przebiegał w niedzielę. Mierzę w złamanie 4:30:00 w Cracovia Maraton. Zostałem oficjalnym pacemakerem w półmaratonie Marzanny na czas 2:19, jest to czas zrobiony w trakcie Królewskiego Półmaratonu, który biegłem praktycznie bez przygotowania. W zasadzie jedynym moim wkładem było zrzucenie kilogramów. Wczoraj w bardzo złych warunkach- śnieżyca i świeży śnieg osiągnąłem mniej więcej tempo „zajacowania”, dystans co prawda o połowę krótszy ale jest jeszcze 10 tygodni do biegu. Pracuję aktualnie nad szybkością, kilka lat truchtania zrobiły swoje, trudno się rozpędzam.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii wędrowanie, góry, Tatry

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS