RSS
 

Archiwum - Październik, 2014

Po I PZU Cracovia Królewskim Półmaratonie

26 paź

Test wypadł nadzwyczaj dobrze, ku mojemu zaskoczeniu do 14-15 km byłem w stanie biec na rekord życiowy, a w sumie przebiegłem wolniej od życiówki o 5 minut. Myślę, że jak zacznę trenować to życiówka pęknie. Na Marzannie mimo, że tydzień przed Marzanną będę biegł maraton z myślą o zrobieniu nowej życiówki

 
 

dobrze jest

25 paź

Próbowałem umieścić tutaj piosenkę wykonywaną przez Andrzeja Grabowskiego „Dobrze jest” (Jestem motylem przesadnie zmęczonym) , niestety staję się powoli wtórnym analfabetą w tym zakresie. Nic mi nie wyszło.
Powiedzmy, że dobrze jest. Jutro test biegowy, I PZU Królewski Półmaraton w Krakowie, ciekawe jak mi pójdzie, przy takim wytrenowaniu jak obecnie ( czytaj kompletnym braku) osiągałem czas na połówce ok. 2:45-2:50, ale mam nadzieję, że zrzucona waga zacznie powoli procentować i osiągnięty czas będzie lepszy, zbliżony do 2:30.
W wojnie z nadwagą osiągam małe sukcesy, ważę 89 kg czyli od wpisu, w którym podjąłem pewne zobowiązania zrzuciłem już 8 kg. Pewnie, że pomogła mi w tym choroba, ale ja też mam w tym pewny udział. W końcu jem normalnie, nie chodzę głodny a powoli chudnę. Podobnie było 4 lata temu jak byłem na diecie Dukana, ale wtedy tak jak szybko schudłem szybko wróciłem do poprzedniej wagi, przy okazji w związku z wyeliminowaniem z diety węglowodanów nie mając w ogóle energii do biegania.
Nie jestem weganem ale od 5 tygodni jestem na diecie wegańskiej, jem tylko roślinki w różnej postaci. ZACZĄŁEM GOTOWAĆ! Myślę, że największy udział w utracie wagi ma zmiana filozofii przy kolacji, teraz na kolacyjkę piję fresha i jem ewentualnie coś lekkiego.
Mówią, że pieczywo tuczy, poprzednio praktycznie nie jadłem pieczywa a nie mogłem zrzucić wagi, teraz jem niewiele ale jem i tracę wagę.

 
 

Jeszcze nie starość a już nie radość

16 paź

Przez ostatnie lata, w zasadzie od czasu kiedy biegam, niewiele choruję. Pod koniec września złapałem grypę żołądkową, bezpośrednio po chorobie okazało się, że ważę 8 kg mniej, po ustabilizowaniu wagi- likwidacji odwodnienia, uzupełnieniu „treści pokarmowej” okazało się, że straciłem 5 kg. Jak powiedziała moja szefowa- ta choroba wyszła mi na zdrowie. Jednak nie do końca, znów odwiedzam ośrodek zdrowia. Jestem słaby, słabiusieńki. Robię sobie badania, zobaczymy co z tego wyniknie. Dzisiaj przy okazji pobytu zważyłem się na wadze lekarskiej, po powrocie do domu na wadze kuchennej zważyłem ciuchy w których byłem w trakcie ważenia, więc mam dokładną późno popołudniową wagę- ważę 90,4 kg. Jeśli poprzedni pomiar był w miarę dokładny to od ostatniego wpisu w zakresie wagi przekroczyłem półmetek, zostało mi do zrzucenia 5,5 kg a zrzuciłem około 7 kg.

 
 
 

  • RSS