RSS
 

Archiwum - Maj, 2011

takie sobie

16 maj

Jestem postrzegany jako człowiek wiecznie uśmiechniety a więc zadowolony z życia. Odpowiadam, a jak może być inaczej skoro tak mi się życie układa? Ze wzgledu na chorobę genetyczną straciłem wzrok, operacja w 2003 i 2004 roku przywróciła mi prawie zupełnie możliwość widzenia. W 2007 roku miałem wypadek, nie wiem jak odbije mi się to w przyszłości ale mogę powiedzieć, że na dzisiaj mam prawą rękę sprawną, no może nie do końca tak jak dawniej, ale mogę wykonywać wszystkie czynności życia codziennego. Ponieważ trochę cofnęła mi się sprawność barku, od pewnego czasu  intensywnie staram sie przywrócić pełna ruchomość tego stawu a najbardziej zapamietale ćwiczę na basenie.
Niestety wypadek spowodował zmiany w psychice, co prawda nie mam już snów w których lecę i rozbijam sie twarzą o skałę, ale w czasie ekstremalnych wycieczek odczuwam strach, tak strach, uczucie które jak sie teraz okazuje dawniej było mi zupełnie obce. Odczuwałem pewien niepokój ale teraz dopiero wiem co to jest strach. Przekonałem się o tym już dwukrotnie, pierwszy raz w czasie zimowego wejścia na Kozi Wierch, najpierw wysiadła mi prawa ręka, w której trzymałem czekan, praktycznie natychmiast przełozyło sie to na psychikę i musiałem się wycofać. Rozsądek oczywiście tez podpowiadał wycofanie, bo co to za wychodzenie czy schodzenie bez asekuracji a nie potrafię trzymać czekana w lewej ręce, ale wtedy poczułem strach.
Drugi raz w czasie schodzenia żlebem Kulczyńskiego, w zasadzie nie było żadnych emocji tak jak do wypadku, ale własnie do momentu zeslizgnięcia się jednej nogi,a tak przecież najprawdopodobniej zaczął sie mój przykry epizod pod Wysoką.Od tego momentu czułem strach. Przeszło mi to po chwili całkowicie, za chwilę wchodziłem kominkiem pod Czarnym Mniszkiem a tam mimo zdecydowanie większych trudności psychika siedziała cicho.
I to by było na tyle.
Acha w czasie opisywania wypadku podałem, że Słowacy straszyli mnie kasą za helikopter. Nic nie płaciłem, ani za helikopter ani za operację w szpitalu, wystarczyło polskie ubezpieczenie w NFZ, co innego gdyby potrzebna była akcja poszukiwawcza, wtedy konieczne byłoby uruchomienie ubezpieczenia Travel, które wtedy posiadałem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

ostatnie podrygi ostrygi

10 maj

Nie piszę ostatnio, nie mam weny. Zdecydowanie łatwiej zrobić fotoblog niż napisać coś sensownego poprawną polszczyzną. Potrzebowałem dzisiaj skojarzeń związanych z tytułem (tego wpisu). Jak zwykle googluję, klik i znalazłem się na blogu w którym wpis nosił prawie taki sam tytuł. A dotyczy ten wpis facetów, powiedzmy w moim wieku, którzy w ramach ostatnich podrygów wymieniają żonę na zdecydowanie młodszy model. Jestem marnym psychologiem ale wniosek jest jeden, najprawdopodobniej autorka miała pecha albo szczęście ( zaraz wyjaśnię dlaczego) stać się tym starszym modelem.
Pecha, bo najprawdopodobniej powstała pustka w jej życiu, załamały sie plany, marzenia oczekiwania. I być może zawiodła się na kimś kogo uważała za najbliższego czlowieka. A dlaczego szczęście? Może lepiej, że pożegnała taką osobę już teraz, gdy może jeszcze umeblować swoje zycie na nowo.

A teraz kilka słów na temat biegania.
3 maja wystartowałem w Silesia Maraton, zamykałem ten bieg jako specyficzny pacemaker. Pierwsza połowa była wspólna z półmaratonem, dzięki nam, bo rolę pacemakera wykonywałem wspólnie z Damkiem, półmaraton ukończyła Marzena. Myślę, że za to może podziękować Bohdanowi, dyrektorowi Silesia Maratonu, bo gdyby nie jego decyzja o tych specyficznych zającach, nie miałby jej kto poprowadzić i doprowadzić. A warunki biegania 3 maja były tragiczne, 2 stopnie ciepła a padający bardzo mocno deszcz i silny wiatr dopełniły reszty. Przekonał sie o tym mój partner w zającowaniu, w normalnych warunkach nie mam z Damkiem żadnych szans, jest o dwie klasy lepszy. A te warunki doprowadziły do tego, że w końcówce to ja ciagnąłem go do mety, tak czasami te normalnie zbędne kilogramy, które muszę nosić na sobie, przydają się.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS