RSS
 

Archiwum - Marzec, 2011

Jagnięcy Wierch

22 mar

i ostatnia mapka ( publikowana przeze mnie na blogu) z wycieczki na Jagnięcy Wierch, ale rok wczesniej niz ta z której jest fotoblog, wtedy nie mieliśmy farta ani do pogody ani do kozic

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wycieczka na Siwy Wierch

22 mar

obok jest link do fotobloga Siwy Wierch a poniżej mapa, punkt startu nie pokrywa się z metą, bo za późno uruchomiłem Garmina

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wirtualne zabawy

22 mar

Miałem, póki się nie popsuł zegarek Garmin z GPS-em, rejestrowałem również tatrzańskie wycieczki. Teraz trafiłem na Endomondo i zaimportowałem tam historię z Garmina, m. in. wycieczkę na Otargańce

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

nie pozostań obojętny

17 mar

 solidarni z Japonią
Jak klikniesz w link: Pomoc Ambasada Japonii.
przeniesiesz się na stronę Ambasady, gdzie uzyskasz informację na temat możliwości pomocy

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nim przyjdzie wiosna

16 mar

Chciałem zaczyniać wiosnę, tak jak kiedyś zaczyniałem piękną polska jesień.
Przepiękna perełka w wykonaniu Czesława Niemena.
I chyba tyle na dzisiaj. Nie mogę otrząsnąć się z tragedii jaka rozgrywała sie na Dalekim Wschodzie.Mam tylko nadzieję, że jednak wiosna nadejdzie. Prawdziwa wiosna.

Nie wiem dlaczego nie mogę umieścić wlaściwej piosenki?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

opowiastki

10 mar

Dwa tygodnie temu pojawił sie tekst pod tytułem:

Objawy albo jak kto woli bajeczka o księżniczce

Czasami nie mając wystarczającej wiedzy o zdarzeniu staramy się mieć zdanie na jego temat na podstawie objawów, często pozornych lub mylących. Jak czasami bywa to bolesne przekonałem się pewnej zimy, gdy policjanci a było ich niestety dwóch, ukarali mnie mandatem za wykroczenie którego nie popełniłem. Zawracałem na ulicy a były warunki zimowe, jechał za mną pług śnieżny, którego kierowca najprawdopodobniej się zagapił i hamował w ostatniej chwili. Policjanci widzieli ostatni moment tzn. prawie wpadający w poślizg pług i uciekający tył mojego samochodu. Pojechali za mną i zatrzymali mnie, żadne tłumaczenia nie pomagały, byli pewni, że wyjechałem z bocznej ulicy i wymusiłem pierwszeństwo.

Często też diagnozy lekarskie oparte na subiektywnym opisie objawów a bez dokładnych badań są błędne.

Ale ma to być bajeczka o księżniczce, nazwanej przeze mnie Poranek, takie imię wpadło mi do głowy z dwóch powodów, jeden z nich wyjaśnię, spotkałem ją być może w marzeniach, być może na jawie, właśnie pewnego dnia o poranku. Rozmawiałem z nią krótko, te kilkanaście minut rozmowy w cztery oczy pozwoliły mi poznać właśnie  trochę „objawów” a moje wyobrażenie o księżniczce wyrobione na tej podstawie może być zupełnie błędne.

.(tutaj był tekst)

 

Sam nie wiem, czy ta opowiastka to jawa czy sen. Czy przyśniła mi się o Poranku? Wymaga przede wszystkim dopracowania.

Skasowałem ten wpis po pierwsze dlatego, że zamieściłem nie tę wersję, kórą chciałem, że zeby była całkiem inna ale mniej dopracowana, a nawet ta bardziej dopracowana po zastanowieniu nie nadawała sie jeszcze do publikacji.

W poprzedni łykend „zaszalałem” na sportowo, w sobotę plan wykonałem  w wersji minimum, przebiegłem prawie 34 km. Zasmucony powiedziałem o tym koledze, popatrzył na mnie jakbym był z innej planety, stwierdził „ 34 km przebiegłeś? i jesteś niezadowolony, chłopie tobie już całkiem bije”.
W niedzielę przebiegłem taki cross 8,15 km, nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby…
po pierwsze dzień wcześniej przebiegłem j.w.
po dugie- poprawiłem sie ponad 14 minut w porównaniu do poprzedniego roku.
A późnym popołudniem dołożyłem 9 km w 58 minut, co jak na mnie biorąc pod uwagę dodatkowo zapadający zmierzch jest przyzwoitym tempem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

polskie piekło

03 mar

Przeczytałem na onet sport wywiad z Justyną Kowalczyk  Justyna Kowalczyk: to jedno wielkie oszustwo.
Żałuję, że niechcący zjechałem niżej, na komentarze, niestety rozpętało się typowe polskie piekło, zawiść i nienawiść do wszystkiego co lepsze jest nieograniczona. jestem przekonany, że dzisiaj przy polskim kotle nie ma ani jednego diabła do pilnowania, co więcej nie muszą nawet pod kotłem palić, ogień nienawiści sączący się z wielu ust/klawiatur jest wystarczająco mocny.
Justyna – jesteś wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS