RSS
 

Archiwum - Marzec, 2010

półmaraton żywiecki

28 mar

Startuję w konkursie Tatry bez granic, idzie mi marnie, wczoraj było pytanie ile km tras turystycznych jest w TANAP-ie ( Tatrzańskim Parku Narodowym na Słowacji), jedna z odpowiedzi ( a jest test) brzmiała 650,9 km. Na stronie Lasów Państwowych w Słowacji znalazłem informację, że pod ich opieką ale na terenie Tatrzańskiego i Pienińskiego Parku jest około 675 km, w atlasie Tatry jest informacja, że w Tatrach Słowackich jest około 580 km szlaków, więc czy odpowiedź mogła być 650,9? Nie i dałem odpowiedź ” żadna z powyższych ( pozostałe były 750? i chyba coś koło 350), a co się okazało? Prawidłową odpowiedzią było 650,9 km, i 5 pkt w plecy.
Dzisiaj byłem w Żywcu, zaliczyłem półmaraton o puchar Starosty Żywieckiego, było zimno, 4,5 stopnia, ale biegło sie dość dobrze.
7 minut lepiej niż tydzień temu w Sobótce, ale 2 minuty gorzej w poprzednim roku. Złamałem 7 min na km w biegu gdzie górki daja popalić, być może start w Dębnie w Maratonie nie będzie kompromitacją. Chciałbym zaliczyć ten maraton, do Korony Maratonów tylko mi jego brakuje, ale limit 5 godzin jest rygorystycznie przestrzegany, przecież to Mistrzostwa Polski.Odpowiedź za dwa tygodnie.
PS. Pocieszające jest to, że w przeciwieństwie do półmaratonu sprzed tygodnia całość przebiegłem, zero marszu
 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wiosna

22 mar

Przywitałem wiosnę na sportowo. W sobotę wystartowałem w Półmaratonie Ślężańskim w Sobótce, piękna wiosenna pogoda na trasie, widać po mojej twarzy, że słońce nam towarzyszyło. A wczoraj poprawiłem na biegu „Powitanie wiosny” w Chorzowskim Parku Kultury i Wypoczynku, ten bieg był na dystansie 15 km, i wcale nie po płaskiej trasie, jest tam prawie kilometrowy podbieg, a ponieważ były trzy kółka, to podbieg zaliczało się trzy razy.
Ale wyszło szydło z worka, dwa tygodnie całkowitej przerwy w bieganiu, brak snu spowodowało , że wyniki odbiegły od oczekiwań. Jeśli za tydzień w Żywcu na Półmaratonie dookoła jeziora Żywieckiego nie zejdę poniżej 7 minut na kilometr, to czarno widzę swój start na Maratonie w Dębnie 11 kwietnia.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

nowy etap

16 mar

Podobno tak jak wąż zmienia co jakiś czas „skórę” tak człowiek powinien też co jakiś czas się przeobrażać, ja zrobiłem to wczoraj. Po 22 latach pracy na własny rachunek, było to w różnych układach , bo byłem kierownikiem zakładu agencyjnego ( pierwsza forma prywatnych przedsiębiorstw) czy prokurentem spółki z oo, czy właścicielem jednoosobowej firmy, zacząłem pracę na „prawdziwym” etacie. Nie przypuszczałem, że uzyskany niedawno dyplom czy moje hobby- bieganie tak szybko zaowocują. Muszę wszystko przeorganizować, budzik rano budzi mnie nie na bieganie a do pracy, dojeżdżam 55 km i muszę wcześniej wyjeżdżać, tym bardziej, że po drodze mam remonty dróg i np dzisiaj jazda zajęła mi prawie 2 godziny. Ale wszystko się powoli dotrze, i znajdę znów czas na bieganie.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

BRAThANKI

02 mar

Nie mogę zabrać się do pisania , najłatwiej zamieścić zdjęcie lub wideoclip. I stąd „Hej góry, hej góry” z Halinką Mlynkową

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS