RSS
 

Archiwum - Listopad, 2008

niespodziewajka

27 lis

No i niespodziewajka, znikły zdjęcia, bo umieszczałem je na serwerze oneta a ponieważ nie wykupiłem „strony” na następny rok, została zablokowana po upływie terminu tj. 26 listopada, cóż w poprzednich latach zwykle następowało to po 2-3 tygodniach a tym razem błyskawicznie.
Co mówi żona do męża, wychodzącego rano do pracy?
Nie płać za coś co masz w domu za darmo!
I podobnie jest w tej chwili z netem, sam onet sobie strzela w kolano, poczta bez ograniczeń za darmo, to po co płacić? różnica jest mała, spam i tak przychodzi, a że mniej przesyłek reklamowych? Przy dużej pojemności skrzynki to nie przeszkadza. A z miejscem w serwerze? 100 Mega jakie miałem do dyspozycji nie jest specjalną rewelacją a porównywalne wielkości można mieć bezpłatnie na lepszych serwerach.
Myślę, że zdjęcia na blogu pojawią się szybko, może dzisiaj wieczorem a strona? Może do końca roku, bo muszę poprawić jej jakość. Umieszczenie takiej jaka funkcjonowała  do tej pory, mimo że są tam tylko zdjęcia a je można oglądać niezależnie od ” oprawy” strony jednak mija się z celem.                  

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

taka sobie przestroga

25 lis

Przed hucznymi imieninami  jak np Andrzejkami przydałaby się  niektórym taka przestroga jak w klipie Elektrycznych Gitar
PS. ponieważ klip zniknął, zainteresowanym podaję adres

http://www.youtube.com/watch?v=aY2Winl-Zlg

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

jesienny wypad

16 lis

Czarek czeka na wszystkichDawno nie byłem w górach, w ostatni duży łykend zazdrościłem Amelce i Markowi wyprawy w Tatry, byli na Gładkiej Przełęczy i na Osobitej, pogodę mieli podobno wspaniałą, prawie lato w listopadzie. Nosiło mnie pd paru dni, nie mogła niestety dojść do skutku wspólna wyprawa z Markiem i Amelką w Tatry, początkowo myślałem o samodzielnym tatrzańskim wyjeździe , ostatecznie jednak wybrałem się w Beskid Mały na Groń Jana Pawła II. W składzie grupy był mój towarzysz biegów- pies Czarek, i właśnie Czarek zawstydził mnie, nie ja a on okazał się prawdziwym przewodnikiem „stada”, gdy jedna z osób zostawała w tyle nie było mocnych na Czarka, musiał zaczekać.
Do Ponikwi z małymi przygodami dojechaliśmy samochodem i z ostatniego przystanku autobusowego zaczęliśmy niebieskim szlakiem spacer na Groń Jana Pawła II, jest to jedna z dłuższych tras dojściowych na Groń.dziwne drzewoPo drzewa kochające siędrodze mijamy dziwne drzewa, obok dwóch drzew  połączonych gałęzią nigdy nie moge przejść obojętnie. Nawet drzewa szukaja kogoś bliskiego, taki tytuł OSTRĘŻYNYsanktuariumchyba najbardziej oddaje sens tego zdjęcia. Trochę dalej coś innego, nagle pień rozdziela się na dwa. Wpada mi jeszcze coś w obiektyw, to krzewy ostrężyn, są na nich jeszcze owoce, próbuję, i okazuje się, że naprawdę słodkie i jędrne.
Za chwilę osiągamy cel naszej wycieczki, Groń Jana pawła II, dochodzimy do schroniska, tutaj niestety Czarek daje plamę, nie może znieść odejścia kogokolwiek z grupy, piszczy, szczeka , uspokaja się gdy wszyscy sa razem. Tradycyjna szarlotka, piwo , kwaśnica, posileni zaczynamy powrót, do Ponikwi docieramy po zmroku. mamy szczęście, gdy opuszczaliśmy samochód przestało mżyć, okazuje się , że tylko na czas wycieczki, bo po wejściu do samochody mżawka zaczyna się na nowo.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

ćwiczenia

13 lis

Znów mam szczęście, na rehabilitacji trafiam w ręce „sadystki”, dziewczyna daje z siebie wszystko,znęca się nad moim barkiem, łopatką obojczykiem, ale dwa dni ćwiczeń z nią i  dzisiaj wieczorem na basenie przeżywam szok. Jestem w stanie, co prawda tylko w wodzie, leżąc na plecach , wyciągnąć rękę pionowo za głowę ( jak w crawlu). Niesamowity postęp. Jak tak dalej pójdzie to bez wstrzykiwania sterydów czy innych kurestw będę miał sprawny bark! Łopatka jest podobno OK, największy problem jest z obojczykiem, tego się od Pani Anii ( tej sadystki rehabilitantki) dowiedziałem dzisiaj. Maltretuje mnie strasznie. Okazuje się, że goląc brodę wiedziałem co robię, włosy sprawiałyby mi dodatkowy ból. A organizm człowieka jest naprawdę dla laika zagadkowy, w czasie ćwiczeń dowiedziałem się, że np język poprzez kość gnykową ma związek z obojczykiem! I w czasie niektórych ćwiczeń muszę pracować językiem! Wykonuję ćwiczenie – na wydechu mówię „l” trzymając język za zębami i równoczesnie przesuwam prawa ręke do dołu, albo wypycham językiem lewy policzek!. Przy mówieniu „l” rozbawiłem Pania Anię, przez bieganie mam przyzwoite płuca i na wydechu mogę mówić „l” przynajmniej kilkadziesiąt sekund, usłyszałem komplement Panie Leszku, tutaj pacjenci mówia „l” 3 sekundy i koniec , brak oddechu, a Pan co? Śpiewa w chórze? Nie, biegam za chórzystkami..(.i z chórzystami. Przecież Tusik jest chórzystą w limanowskiej bazylice)
A dlaczego mam szczęście? Równocześnie pracuje z pacjentami jeszcze czterech rehabilitantów i tylko Pani Ania ma wyjatkowe serce do tej pracy i mi się do niej trafiło! a mogłem do każdego innego i poza kabiną Ugul bym niczego więcej nie doświadczył.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

ostatni komentarz

12 lis

Nie będę już komentował ani zdjęć ani piosenek na moim blogu,  .. I tyle
PS. zdjęcia będa podpisywane a czasami opisywane, myślę, że znajdę odpowiednią formę

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

bez tematu

11 lis

Piosenka dnia- Czas jak rzeka Czeslawa Niemena, lubię piosenki Niemena, większość bardzo. Dzisiaj zderzenie piosenki chyba dobrej z kiczem ale 100%. Ale czasami kicz jest potrzebny, ciastka tez sie slodzi mimo, że są słodkie.
Mam przerwę w bieganiu, dwa tygodnie temu Paprocany i Półmaraton dla Kasi a dzisiaj bieg z okazji niepodległości w Bydlinie, takiej małej wiosce w gminie Klucze, robię postepy ale nie w bieganiu ,  w Paprocanach wystartowała Kasia a dzisiaj biegłem w towarzystwie Kasi i Mateusza, myślę, że sylwestrowy bieg zaliczymy też w takim skladzie.
Wczoraj rozpocząłem rehabilitację w Centrum rehabilitacji w Krakowie na Modrzewiowej. Znów dziwna sytuacja, której nie mogę zrozumieć, dochodzą tam do sprawności ludzie po różnych wypadkach czy chorobach niezależnych od nich a ja przecież miałem wypadek prawie na własne zyczenie, przecież nikt nie kazał mi iść na Wysoką, poszedłem bo miałem taki kaprys. Jak rehabilitantka usłyszała o przyczynie mojej niesprawności, natychmiast z dużą sympatia zajęła sie moim barkiem i ramieniem.
A 28 mam zacząć rehabilitację w sanatorium czy ośrodku rehabilitacyjnym w Stróżach, z jednej strony chciałbym tam pojechać, z drugiej obawiam się pozostawienia firmy znów na 24 dni. Cały czas myślę jaką podjąć decyzję. 
 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

po wyborach

05 lis

Tylko taki krótki komentarz: pamietam dyskusje na temat „wolności” w świecie, koronnym argumentem dyskredytującym Amerykę było ” a u was biją murzynów” . 
Olimpiada w Meksyku( 1968 rok), niemy protest czarnych amerykańskich sportowców, zdyskwalifikowanych i pozbawionych medali za podniesione czarne pięści na podium.
Minęło 40 lat i świadomość Amerykanów zmieniła się bardziej niż za poprzednie 100 lat, tj od momentu zniesienia niewolnictwa. Nie ujmując nic Obamie, muszę stwierdzić, że sprzyjało mu wszystko, nawet kryzys światowy działał na jego korzyść, nie mówiąc juz o bufonie Bushu, który swoją postawą dyskredytował republikanów, i w ten sposób sprzyjał każdemu demokracie. A Obama przynajmniej przez dwa lata będzie miał luksus posiadania przewagi w obu Izbach Parlamentu, zobaczymy jak to wykorzysta.
Mówi się, że republikanie wszystko oceniają przez pryzmat korzyści Ameryki, a demokraci bardziej licza sie ze światem. Być może, choć np wojna wietnamska na dużą skalę rozpoczęła się za demokratów a zakończyli ją republikanie.

Wracam do stałych pozycji, dzisiaj nowa piosenka dnia, mam nadzieję, że jutro skutecznie uda mi sie trochę zmienić wygląd strony.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wybory

05 lis

zamiast muzyki gadżet z najnowszymi wynikami wyborów w USA .
A foto-Capi Staw dolina Młynicka

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

…………..

02 lis

Piosenka Ryszarda Rynkowskiego „Jawa” dla Mariusza.
Chciałem w oryginale ale źle sie odtwarza, więc inne wykonanie.
A to link do oryginalnego:


Ci, co odchodzą,
Wciąż z nami są.
I żyją sobie
Obok nas.

Patrzą z miłością
Na nasze dni I
Czasem się śmieją
Przez łzy.
Co tu jest jawą, co snem,
Kto tu istnieje, kto nie7

A może nas, tu nie ma nas,
A oni są.

Co tu jest prawdą, co nie,
Po której stronie jest sens
Bo jeśli tam, po co jest
Ten nasz świat

Ci, co odchodzą
Wciąż z nami są.
Czujesz ich pomoc,
Gdy jest źle.
Więc gdy z ciemnością
Rozmawiasz, to…

Oni Cię widzą,
Oni są.
Co tu jest jawą, co snem..,

A zdjęcie gdzieś z Tatr Zachodnich z wycieczki na Rohacze: trochę zimy

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

bez tematu

01 lis

Na zdjęciu dnia Tatry Zachodnie a dokładniej widok na Drugą Kopę przy schodzeniu z Pierwszej Kopy. Tak wygladają też te łagodne Zachodnie Taterki.
Tęsknię za zimą, myślę, że niedługo zacznę prezentować zdjęcia z zimy

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS