RSS
 

zapiski (pierwszy raz)

13 lut

Wreszcie się dowiedziałem-Jadę do sanatorium, do Polańczyka.
Pierwszy raz w życiu będę w sanatorium, no bywałem jako gość, ale pierwszy raz będę jako porządny, pełnoprawny kuracjusz.
Właśnie coś ostatnio za dużo tego „pierwszy raz” jak na tak dojrzałego faceta. 
Jakby na to nie patrzeć to w ciągu ostatniego roku byłem pierwszy raz w Alpach, bywałem w wyższych górach, byłem przecież na Kaukazie i w Tien-Szaniu ale w Alpach wewnątrz, po to aby je „zdobywać” byłem naprawdę pierwszy raz.
Pierwszy raz leciałem helikopterem, mimo że w młodości szkoliłem się na szybowcach na pilota sportowego, zdarzyło mi się też lecieć za sterami samolotu, chyba Zlina, nie mówiąc już o dziesiątkach tysiący kilometrów przelecianych Ił-ami, Jakami, Tupolewami a nawet AeNami na trasach po byłym Związku Radzieckim.
Myślę, że lot helikopterem to sobie sam wykrakałem, od paru lat robiłem 1% odpis podatku dochodowego na „Śmigło dla Tatr”, namawiając wszystkich znajomych i nieznajomych chodzących po Tatrach aby robili to samo. Mówiłem:
-musimy pomóc TOPR-owi, nie wiadomo czy śmigło nie będzie nam potrzebne. A jak pamiętam ciągle były jakieś jaja z dostepem TOPR-u do helikoptera.
I stało się, było mi potrzebne, co prawda nie polskie ale słowackie, ale było potrzebne.
Pierwszy raz leżałem też w szpitalu, co prawda nie mogę napisać, że pierwszy raz miałem operację, bo miałem już dwie w ramach tzw. operacji jednego dnia.
Chciałbym powtarzać  wielokrotnie wyjazd w Alpy, a za pozostałe atrakcje  stanowczo dziękuję, nie chcę latać już helikopterem, ani leżeć w szpitalu.
Przy wyjeździe do sanatorium liczyłem się ze złośliwością losu. W pierwszym momencie miłe zaskoczenie -Polańczyk, czyżby pełnia szczęścia, żadnej złośliwości? Spojrzałem na kalendarz i jak w reklamie żarówek- wszystko jasne. Jadę 11 marca i w połowie pobytu co? Święta Wielkanocne! I tu jest jak to mówią pies pogrzebany. Muszę znaleźć jakieś rozwiązanie, aby to najbardziej rodzinne ze świąt spędzić razem z najbliższymi.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS