RSS
 

Wracam do biegania?

23 sty

Od strony biegowej rok 2016 był dla mnie tragiczny. Dawniej bywały miesiące, w których uczestniczyłem w większej ilości biegów niż w całym 2016 roku. Mówi się o wisience na torcie, ja mogę powiedzieć, że u mnie taką wisienką, ale nie na torcie, tylko na biegowym zakalcu 2016, był start w Desert Marathon Eilat, na dystansie półmaratonu. Zresztą po raz pierwszy od czasów kiedy biegam maratony, w 2016 roku nie przebiegłem żadnego maratonu, a wcześniej w „najsłabszym” roku przebiegłem cztery, standardem było 5.
Wczoraj po rocznej mordędze związanej z biegowymi treningami coś pękło. Zniknął dyskomfort, który towarzyszył mi w trakcie biegania, biegłem prawie jak za tych „dobrych” lat, tempo co prawda było mniej niż spacerowe, za to dystans już prawie normalny, przetruchtałem ponad 10 km.
Mam nadzieję, że uda mi się przygotować do Cracovia Maraton, jest jeszcze kilkanaście tygodni. Korzystam z aplikacji Polar Flow, przygotowany przez nią program treningowy na tym etapie przygotowań, przewiduje tygodniowo 3 treningi biegowe i 3 treningi ogólnorozwojowe, przy czym raz w miesiącu są interwały i wtedy w tym dniu dochodzi dodatkowy trening rozciągający.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii wędrowanie, góry, Tatry

 

Jerusalem

14 lis

Mam nadzieję, że 20 listopada zobaczę „Jerusalem”, jeśli wszystko będzie zgodnie z planem. Zastanawiam się jakie wrażenie wywrze na mnie wizyta w najświętszych miejscach dla osób z kręgu mojej kultury. Podobno wizyta w tych miejscach może odmienić poglądy na świat. Zobaczymy. Być może uda się zamieszczać relację z każdego dnia.

 
 

Jestem dziadkiem

12 paź

11 października, około 15.40 przychodzi na świat Michalina, do tego momentu mogłem być co najwyżej dziadem, teraz jestem dziadkiem. Dzisiaj trudno mi nawet powiedzieć jak się „czuje dziadek”, widziałem wnuczkę tylko na zdjęciu, mam nadzieję dzisiaj
Michalina
po południu zobaczyć ją w realu, wtedy przekonam się, czy rzeczywiście serce szybciej zabije.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nie chce mi się

15 wrz

Nie pisałem bardzo długo, nie biegam w zasadzie, bo jak można określić fakt, że w połowie września mam przebiegnięte w zawodach i treningach nie więcej niż 150 km?
Średnio w roku biegałem 5 maratonów, a w tym roku? Podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy biegłem 10 km jako piąty bieg w tym roku i półmaraton jako szósty bieg. Jak dobrze pójdzie może uda mi się przebiec 10 biegów. Szykowałem się w końcu na maraton w listopadzie ale na dzisiaj jest to już mało prawdopodobne, zostało zbyt mało czasu, pewnie skończy się na półmaratonie- byłaby to trzecia połówka w tym roku.

 
 

pasta z kukurydzy

16 sie

Jadałem buraki w różnej postaci, marchewkę, dynię, pestki słonecznika czy dyni. Nie przychodziło mi do głowy, ze te produkty mogą stanowić bazę do przygotowania past do pieczywa. Dzisiaj słodka kukurydza w roli głównej.
Cała puszka kukurydzy, do tego połowa słoiczka ( z Biedronki) suszonych pomidorów wraz z oliwą, 3 posiekane ząbki czosnku, spora wiązka posiekanej zielonej pietruszki, do tego kilka kawałeczków papryczki jalapeńo, przy czym z tym ostrożnie bo papryczka nie może „zabić” słodkiego smaku kukurydzy. Wszystkie składniki do kielicha, blenduję parę minut i gotowe.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kulinarne

 

Kasza jaglana w głównej roli

24 lip

Kasza jaglana jest prawdopodobnie najmniej znaną kaszą, osobiście kojarzy mi się z dzieciństwem. Pojawiała się na kolacji wigilijnej, rodzice pochodzili z różnych diametralnie stron Polski- mama ze Śląska, ojciec z Mazowsza, nie potrafię w tej chwili określić, czy ta kasza pojawiała się za sprawą ojca czy matki.
Dzisiaj postanowiłem wykorzystać ugotowaną wczoraj kaszę jaglaną do sporządzenia dwóch past, 100 gramowy (suchej kaszy) woreczek podzieliłem na 2 części.

1.Pasta z kaszy jaglanej i oliwek.
Do pojemnika wrzuciłem kaszę jaglaną, szklankę wydrążonych zielonych oliwek, 4 kawałeczki zielonej papryczki (jalapeno),3 łyżki oliwy, 2 łyżeczki nasion Chia, porządną szczyptę ziół prowansalskich, trochę czarnego pieprzu. Odkąd pamiętam nie używam soli, żyję tak na diecie prawie bezsolnej pewnie ponad 50 lat i dobrze mi z tym. Oczywiście ta moja dieta nie jest całkowicie bezsolna, jem chleb, zdarza się, że orzeszki arachidowe, masło orzechowe i w wiele innych gotowych potraw zawierających sól.

2.Pasta z kaszy jaglanej i suszonych pomidorów.
Skład prawie identyczny jak powyżej, tylko zamiast oliwek 3 łyżki suszonych pomidorów w oliwie a zioła prowansalskie zastąpiłem ziołami włoskimi.

Pasta z oliwek ma zdecydowany smak, oczywiście druga pasta też jest rewelacyjna

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kulinarne

 

awokado z oliwkami

21 lip

Obrałem dojrzałe awokado ( skórka sama odchodzi), dodałem 3-4 łyżki suszonych pomidorów w oliwie, oliwę z tych pomidorów, dobrą garść wydrylowanych zielonych oliwek, kilka zielonych papryczek jalapeno ( iberia), liście oregano, trochę pieprzu zmielonego i wszystko zmiksowałem. Dość ostra pasta. Schłodzona w lodówce, zobaczymy jak się zaprezentuje jutro na kanapce.

 
 

zielony groszek z oliwkami

20 lip

Cóż, potrzeba matką wynalazków, nie zrobiłem zakupów i musiałem wykorzystać to co mam w domu. Trafiło na zielony groszek z puszki, ponieważ nie wyobrażam sobie pasty bez czosnku ( prawie), dodałem posiekany ząbek, kilka listków bazyli ( też częsty dodatek do past w moim wykonaniu), trochę ostrej papryki w proszku, oliwę z oliwek, wszystko zblendowałem, Lubię oliwki a zwłaszcza tapenadę zarówno z czarnych jak i z zielonych oliwek, ( tapenadę używam do grzanek ) więc solidną ich garść pokroiłem w talarki i wymieszałem z pastą. Do lodówki. Jutro w pracy trafi na kanapki.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kulinarne

 

c.d. pestki słonecznika

16 lip

Dostałem pytanie a ile czego w tej paście z namoczonych ziaren słonecznika. Przede wszystkim trzeba samemu pod swój smak zmodyfikować proporcje, nie odkryję Ameryki jeśli napiszę,że najprościej zacząć od proporcji 1/1 tj. szklanka ziaren słonecznika i szklanka zielonego groszku, jeśli damy więcej słonecznika będzie bardziej „słonecznikowy”, tak samo z miksowaniem, jedni wolą zmiksowany tylko trochę, inni wolą konsystencję kremu, ja miksuje tak aby ziarna słonecznika były wyczuwalne. Na początku przygody z pastami czosnek przeciskałem przez praskę, teraz tylko drobno siekam, siekam też drobno zioła, do niektórych past dodaję posiekane zioła po zmiksowaniu, w niektórych miksuję wraz z wszystkimi składnikami, zresztą można zrobić eksperyment (tak jak dawniej w reklamach szamponów), połowę pasty tylko wymieszać z posiekanymi ziołami, połowę zmiksować- pasty niby podobne ale będą trochę inaczej smakować.

 
 

Pestki słonecznika

15 lip

Gdziekolwiek sięgniesz natkniesz się na blog kulinarny. Czy jest sens pisać następny? Może? Różni ludzie piszą, ale czy pisze:’
weganin?
maratończyk?
60+?
Myślę, że nie.
Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić pestkom słonecznika. Tu był solidny cytat
ze strony „
http://www.odzywianie.info.pl/przydatne-informacje/artykuly/art,slonecznik-kalorie-wartosci-odzywcze-i-ciekawostki.html
„, ale przez ten cytat wpis był zupełnie nieczytelny. teraz jak ktoś chce poczytać o słoneczniku może skorzystać z powyższego linka

Teraz okiem praktyka, ziarna słonecznika używam w 3 postaciach:
1.prażone ziarno słonecznika
2.mielone prażone ziarno słonecznika
3.ziarno słonecznika namoczone pd 4-6 godzin.
Wczoraj właśnie wykorzystałem tę trzecia postać ziaren słonecznika, zresztą pasta ta, którą wczoraj zrobiłem jest wyjątkowo prosta, do pestek słonecznika namoczonych parę godzin wcześniej dodałem zielony groszek, pokrojony drobniutko ząbek czosnku, posiekane liście pietruszki i lubczyka, trochę pieprzu, 3 łyżki oliwy i wszystko wymieszałem, następnie użyłem blendera. I tyle. Pasta gotowa, choć zdecydowanie lepsza na następny dzień

 
1 komentarz

Napisane w kategorii wędrowanie, góry, Tatry

 
 

  • RSS